Obchody Święta Konstytucji 3 Maja
W związku z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi tegoroczne obchody Święta Konstytucji 3 Maja w Pieszycach przyjęły skromniejszą, acz równie uroczystą formułę.
Po mszy św. w intencji Ojczyzny w kościele pw. św. Antoniego z Padwy, Pan Zdzisław Maciejewski - sekretarz Związek Kombatantów RP i BWP koło w Pieszycach, w dowód uznania za prace włożone w odświeżenie Izby Pamięci i siedziby Związku Kombatantów wręczył wyróżnienia:
▪️ Pani Dorota Konieczna Enozel - Burmistrz Miasta i Gminy Pieszyce
▪️ Pani Iwonie Łączkowskiej - pracownikowi urzędu Miasta i Gminy Pieszyce
▪️ Pani Annie Kropielnickiej - pracownikowi ZGM Pieszyce
Następnie złożono wiązanki kwiatów w Panteonie Pamięci Narodowej, po którym wszyscy uczestnicy obchodów zostali zaproszeni do nowo odświeżonej siedziby związku.
Treść przemówienia Burmistrza Miasta i Gminy Pieszyce, które zostało przygotowane z okazji Święta Konstytucji 3 Maja:
Drodzy Państwo,
Szanowni Mieszkańcy,
Konstytucja 3 Maja 1791 roku to jedno z największych osiągnięć w historii Polski i całej Europy. Była pierwszą ustawą zasadniczą na naszym kontynencie i drugą na świecie – po amerykańskiej. Uchwalona w duchu nowoczesnego myślenia o państwie, wolności i odpowiedzialności, była próbą ratowania Rzeczypospolitej przez mądrą reformę, nie przez rewolucję.
To dowód na to, że jesteśmy narodem zdolnym do tworzenia wielkich dzieł. Gdy łączymy siły, kierując się dobrem wspólnym, potrafimy sięgać po rzeczy naprawdę wielkie. Niestety, historia uczy nas również, że brak wzajemnego szacunku, podziały i skłonność do sporów potrafią zniweczyć nawet najpiękniejsze idee.
Konstytucja 3 Maja to nie tylko dokument – to symbol. Przypomina nam, że Polska może być silna i mądra, jeśli Polacy będą potrafili słuchać się nawzajem i budować wspólnotę opartą na wzajemnym zaufaniu i odpowiedzialności.
Dzisiaj nie chcę mówić jako urzędnik, sąsiad czy ktoś, kto „wie lepiej”.
Dzisiaj mówię jako człowiek. Taki sam jak Wy.
Ktoś, kto patrzy na to miasto z troską – i z niepokojem.
Widzę, jak się zmieniamy. Jak świat pędzi do przodu, a nasze życie – kiedyś tak przewidywalne – staje się coraz bardziej pełne napięcia. Ale zamiast się jednoczyć… zaczynamy się rozdzielać.
Coraz częściej zamykamy się w sobie. W swoich przekonaniach. W swoich racjach. I w swoich lękach. A kiedy pojawia się zmiana – choćby niewielka – reakcja bywa zawsze taka sama:
„Nie tutaj.”
„Nie pod moim oknem.”
„Nie w moim sąsiedztwie.”
To zjawisko ma nawet nazwę: NIMBY – „Not In My Back Yard”- nie w moim ogródku.
Wszyscy chcemy, by Miasto się rozwijało i zmieniało. Ale kiedy zmiana ma wymagać od nas kompromisu – wtedy nagle nikt nie chce wziąć za to odpowiedzialności.
- Chcemy żłobka – ale nie na mojej ulicy
- Chcemy boiska – ale nie obok domu
- Chcemy rozwoju – ale żeby nie zakłócił mojego spokoju.
Ale – pozwólcie, że zapytam:
czy naprawdę możemy chcieć dobra wspólnego… tylko jeśli nie dotyka naszego komfortu?Czy Społeczeństwo zaczyna się tam, gdzie kończy się egoizm?
Wiem, że zmiana budzi lęk. Wiem, że różnorodność może być trudna.
Ale wspólnota nie powstaje wtedy, kiedy wszyscy się zgadzają. Tylko wtedy, gdy pomimo różnic – potrafimy żyć razem.
A dziś, niestety, widzimy coraz więcej sytuacji, w których różnice stają się bronią. Ludzie się kłócą. Obrażają. Oczerniają. Odwracają od siebie. W Internecie, na ulicy, w sklepie. Czasem – nawet w kościele.
Ale przecież my nie jesteśmy wrogami. Jesteśmy sąsiadami.
Czy naprawdę chcemy zostawić naszym dzieciom miasto, w którym ludzie są do siebie wrogo nastawieni
Wspólnota to nie tylko święto, festyn i uśmiech do zdjęcia. Wspólnota to codzienna decyzja: „będę szanować nawet tych, których nie rozumiem”. To odwaga, by czasem odpuścić. To siła, by zamiast krzyczeć – zapytać: „czemu tak myślisz?”.
Zacznijmy od małych kroków. Od rozmowy. Od spojrzenia w oczy. Od tego, by przestać mówić: „ja mam rację”, a zacząć mówić: „chcę Cię zrozumieć”.
Bo jeśli teraz tego nie zrobimy, to zostaniemy z wzajemnymi pretensjami. A szkoda byłoby stracić coś tak cennego, jak nasza wspólnota.
Wspólnota nie powstaje z podobieństw.
Wspólnota powstaje z gotowości do rozmowy. Do zrozumienia. Do empatii.
Czasem – z gotowości do ustąpienia.
Czasem – z gotowości do zaakceptowania faktu, że ktoś inny też ma prawo żyć obok nas, choć żyje inaczej.
Tolerancja nie znaczy, że wszystko akceptujemy bezmyślnie.
Tolerancja to sztuka życia obok siebie bez przemocy i pogardy.
Bo „Nie buduje się wspólnoty przez jedność poglądów, lecz przez jedność serc”.
Jak powiedział
— ks. Józef Tischner
________________________________________
Drodzy Państwo,
Jeśli dziś wybierzemy tylko to, co wygodne – jutro obudzimy się w miejscu, w którym nikt nie dba o nikogo i o nic.
Ale jeśli dzisiaj wybierzemy rozmowę, szacunek i odwagę, zbudujemy coś prawdziwego.
Nie idealnego. Ale ludzkiego.
Takiego, z czego będziemy dumni. Zbudujemy miasto, w którym nasze dzieci będą chciały żyć.
Bo wspólnota to nie mur. Wspólnota To most.
Dziękuję.
Dorota Konieczna-Enozel
Burmistrz Miasta i Gminy Pieszyce



Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!