Dziewi臋膰dziesi膮t lat temu to jest w dniu 10 kwietnia1925 roku, we wsi Leon贸wka ko艂o R贸wnego na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej przysz艂a na 艣wiat pani Petronela 艁ukawska z domu Piekarska. Dzieci艅stwo i wczesn膮 m艂odo艣膰 sp臋dzi艂a przy rodzicach, pomagaj膮c im w prowadzeniu niewielkiego gospodarstwa rolnego. Nie by艂o czasu ani pieni臋dzy na nauk臋, chocia偶 zdolno艣ci jej nie brakowa艂o.

Przebywaj膮c z dzie膰mi osadnik贸w niemieckich, nauczy艂a si臋 swobodnie pos艂ugiwa膰 ich j臋zykiem. Nawet nie przypuszcza艂a w贸wczas, 偶e znajomo艣膰 ta pozwoli jej 鈥 ju偶 w niedalekiej przysz艂o艣ci zapewni膰 wy偶ywienie sobie i ca艂ej rodzinie. Nadesz艂a wojna i wzm贸g艂 si臋 okrutny terror zaprzyja藕nionych do tej pory Ukrai艅c贸w zrzeszonych w bandach Ukrai艅skiej Powsta艅czej Armii i Organizacji Ukrai艅skich Nacjonalist贸w, kt贸rzy urz膮dzali nocne wyprawy na Polak贸w morduj膮c ich i pal膮c domy, oraz zabudowania gospodarcze. Rodzina przesta艂a nocowa膰 w domu. Ka偶d膮 noc sp臋dzali w lesie, ka偶d膮 w innym miejscu aby bandyci nie mogli trafi膰 nas ich 艣lad. Tych warunk贸w nie wytrzyma艂a mama Petroneli, kt贸ra zmar艂a na zapalenie p艂uc. Teraz to ona opiekowa艂a si臋 m艂odszym rodze艅stwem. Latem 1943 roku Ukrainka, kt贸rej syn by艂 w bandzie ostrzeg艂a ich aby uciekali gdziekolwiek, bo noc膮 b臋dzie napad na Leon贸wk臋. Na przygotowania do ucieczki by艂o ju偶 za p贸藕no. Petronela wzi臋艂a najm艂odszego braciszka na r臋ce, 鈥瀦agarn臋艂a" przed siebie pozosta艂e rodze艅stwo i ruszy艂a w stron臋 miasta Kostopol modl膮c si臋, by nie spotka膰 po drodze 鈥瀝ezun贸w", od kt贸rych grozi艂a 艣mier膰. Ojciec ukry艂 si臋 na razie w zbo偶u, aby po ustaniu niebezpiecze艅stwa zabra膰 ze sob膮 jakie艣 zapasy 偶ywno艣ci. Ledwie opu艣cili wiosk臋, kiedy rozleg艂y si臋 w niej strza艂y, krzyki ludzi i ryk palonych 偶ywcem w stajniach i oborach zwierz膮t gospodarskich. Nad dachami chat wznios艂a si臋 ku niebu 艂una po偶aru. Nagle przed sob膮 ujrza艂a Petronela 艣wiat艂a samochod贸w. Stan臋li wszyscy i gotowali si臋 na 艣mier膰. Z dzieckiem na r臋ku nie ucieknie! Nic im si臋 jednak nie sta艂o. To jechali Niemcy z odsiecz膮 mordowanym Polakom. Nie by艂o miejsca na samochodach a wi臋c dzieci zosta艂y rozdzielone, ka偶de na innym. Po drodze Petronela rozmawia艂a z oficerem, kt贸ry zainteresowa艂 si臋 ich losem. B臋dziecie mieli gdzie mieszka膰? Nie. B臋dziecie mieli co je艣膰? Nie. To przyjd藕 jutro do kantyny oficerskiej. B臋dziesz pracowa艂a w kuchni. Za to dostawa艂a jedzenie dla ca艂ej rodziny wraz z ojcem, kt贸ry schowany, szcz臋艣liwie przetrwa艂 napad i do艂膮czy艂 do dzieci z workiem ziemniak贸w.
Przeszed艂 front. Pracodawcy Petroneli uciekli. M臋偶czy藕ni zdolni do s艂u偶by wojskowej poszli na wojn臋 a tu偶 za nimi zmobilizowano m艂ode dziewcz臋ta. Po kr贸tkim przeszkoleniu zosta艂a sanitariuszk膮 Szpitala Polowego Numer 6 wchodz膮cego w sk艂ad Pierwszego Frontu Bia艂oruskiego. Zacz臋艂o si臋 frontowe 偶ycie. Sanitariuszki nie tylko opiekowa艂y si臋 rannymi i chorymi. One tak偶e ich broni艂y. Pewnej nocy, kiedy sta艂a na warcie, poczu艂a silne uderzenie w kolano. Upad艂a, i zaraz potem rozleg艂 si臋 huk wystrza艂u. Kula, kt贸ra szcz臋艣liwie nie by艂a 鈥瀝ozrywna" przesz艂a na wylot. Z sanitariuszki, szeregowa Petronela sta艂a si臋 pacjentk膮. Po wyzdrowieniu dalej pracowa艂a w tym samym szpitalu ko艅cz膮c sw贸j szlak bojowy w Niemczech nad 艁ab膮. W dniu 19 pa藕dziernika 1945 roku zosta艂a zdemobilizowana i po wielu jeszcze powojennych perypetiach osiedli艂a si臋 w Pieszycach, gdzie mieszka do dnia dzisiejszego. Za udzia艂 w wojnie, za odwag臋 wykazan膮 podczas dzia艂a艅 frontowych, za odniesion膮 ran臋 Pani Petronela otrzyma艂a szereg odznacze艅 wojskowych, oraz zosta艂a awansowana do stopnia porucznika Wojska Polskiego.
W dniu dzisiejszym pani Petronela go艣ci艂a w swoim domu zast臋pc臋 burmistrza miasta Pieszyc pana Krzysztofa Galiaka, kt贸ry w imieniu pani burmistrz Doroty Koniecznej-Enozel oraz w艂asnym, pracownik贸w Urz臋du Miejskiego w Pieszycach i ca艂ej pieszyckiej spo艂eczno艣ci z艂o偶y艂 jubilatce serdeczne 偶yczenia zdrowia pomy艣lno艣ci i d艂ugich lat 偶ycia, wr臋czy艂 kwiaty i drobny upominek. W tym spotkaniu uczestniczyli艣my r贸wnie偶 my, przedstawiciele Zwi膮zku Kombatant贸w RP i By艂ych Wi臋藕ni贸w Politycznych w Pieszycach: pani Jadwiga Kowalska, porucznik Lucjan Serafin i Zdzis艂aw Maciejewski
Sekretarz ko艂a ZKRPiBWP w Pieszycach
Zdzis艂aw Maciejewski